Jest to miejsce, w którym możecie rozerwać się, wraz z waszymi pokemonami. (wzrost szczęścia). Tutaj jest wszystko czego potrzebujecie, aby rozgrzać mięśnie brzucha. Oferujemy: Diabelski Młyn, Tunel Strachu, Pokój Śmiechu, oraz kino 4D dla ciebie i twojego pokemona.
Dziś choć jest noc i do 19:30 otwarcie i sypie jeszcze trochę śnieg oświetlony latarniami i w końcu też widać piękne Wesołe Miasteczko, to będzie idealne miejsce by iść i się rozerwać. Dałem swojemu pokemonowi sobie pochodzić, oczywiście bym mógł dobrze tam bawić się z pokemonem. Więc widzę kilka ciekawych miejsc, a najlepiej gdy pójdę po coś do jedzenia, czyli wata cukrowa, dla mnie i pokemona. Było tu pięknie, 20 wielkich i starych lamp oświetlało plac dając urok i piękności dodaje też śnieg. Zima, pora gdy pojawiają się moje ulubione pokemony- Deedringi zimowe. Ale całość tego placu jest lepsza od wszystkiego prócz Snivy. Pooglądałem resztę, czyli małe namiociki i stare przyczepy. Ze strzelnicą i innymi, w końcu też tunel miłości i strachu. Chętnie pójdę na tunel miłości z moją kochaną Snivy. Tak, to pokemon trawiasty i dlatego dziwnie by to wyglądało, gdybym nie ruszył z nią w to miejsce i przy tym uszczęśliwił bym go w pełni. Tak więc zasypaną ścieżką pobiegłem do tego miejsca ze Snivym i tam poprosiłem o bilet. Złapałem ją na ręce i zaniosłem do tunelu. Tam wziąłem bilet od człowieka w różowym ubraniu, bardzo się uśmiechnął i dał klucz z napisem: Miłość do każdego, nawet pokemona da ci siłę żyć.
Matias przybiegł do wesołego miasteczka z kieszonkowym, które dopiero co otrzymał od rodziców. Śnieg pruszył mu prosto w twarz, ale to nie powstrzymało go od tego, by biec co sił w nogach do diabelskiego młynu, z którego szczytu można było zobaczyć panorame całego miasta.
-Jeden bilet proszę. - powiedział chłopiec, po czym wszedł do wagonika i wypuścił swojego pokemona trzymając go w rękach.
-Spójrz Tepig, czy to miasto, nie jest piękne? -Tepig!
W pewnym momencie Matiasowi wydawało się, ze zobaczył coś niebieskiego, co przemknęło gdzieś w chmurach i jednocześnie szybko znikło. Chłopiec wysiadł z diabelskiego młynu i ruszył z tepigiem na rękach oglądając co by tu można jeszcze zrobić.
-Wsiadamy. -Powiedziałem do pokemona i tak usiadł w małej łódce koloru różowego i ruszyli tunelem. Jak bardzo chciałbym spotkać małego pokemona wodnego w tym tunelu. Popatrzyłem też w wodę, na rozświetloną światłem z tunelu o kolorze różu i odbicie w wodzie mojej Snivy. Taka ładna i piękna, patrzeć w to mogę bez wytchnienia. Kocham tego pokemona i tak słychać było piękną muzykę, romantyczną i romantyczne motywy były super. Idealnie jest tak patrzeć w wodę i słuchać muzyki, zakochałem się wprost w moim pokemonie i poprosiłem ją o wykonanie Atrakcji(przyciągania w anime). W tedy tylko kilka serduszek dość słabych spadło w wodę i tyle.
-Hej Tepig. -Tepig? -Co ty na to, zebysmy poszli do pokoju smiechu? Będzie fajnie -Tepi!! - powiedział Tepig, najwyrazniej ucieszony wiadomością.
Matias ruszył więc w kierunku wejścia.
Tak więc i już po tym przepływie ruszaliśmy do domu. Bardzo chciałem wiedzieć czy Snivy się ucieszy o tym. Tak bardzo chciałbym wiedzieć co będzie gdy uda nam się z tym atakiem. Pod czas końca krótkiego, lecz romantycznego rejsu po tym kanale. To jest dość dziwne i dlatego teraz wolę się pośmiać. Ruszyłem tak więc na idealne miejsce do tego-Pokoju Śmiechu. Tam musi być o wiele lepiej, po wyjściu z tej łódki złapałem pokemona i ruszyłem. Biegłem przez śnieg, Snivy zaś jest dość leniwa i poszła ze mną z niechęcią. W tedy zobaczyłem kogoś z kim podróżuję. Oczywiście z Tepigiem Matias i spotkałem go przy wyjściu.
-Hej, Matias!-Krzyknąłem do niego.
-Cześć Szark! Co ty tu robisz? - zapytał Matias i odebrał swój bilet, po czym wszedł do pokoju smiechu. Pokój ten był ogromny i na około poobstawiany przeróżnymi lustrami. Była kupa śmiechu. Na jednym z luster Tepig, wyglądał jakby bardzo schudł, a na drugim, jakby się wydłużył.
-Szark popatrz na tamto lustro. Zobacz jak wygląda Snivy haha. - powiedzial Matias i przeszedł do kolejnego lustra.
-Tak, niezłe...Przyszedłem tu trochę pośmiać się z pokemonem i bardziej przywiązać się z pokemonem. Bo bardzo ja lubię tego pokemona i szkoda że profesor nie robi teraz jakiegoś tam polowania. Przydało by się, nie?-Powiedziałem do kolegi, Snivy była tam naprawdę niezła. Nawet użyła Atrakcji i nie wyglądało to dobrze, wiele treningów przed nami...
-Więc chyba Atrakcji nie pozna mój pokemon zbyt wcześnie...
-Przydałoby się, ale słyszałem, że robi jakieś w ten wtorek. Specjalnie dla młodych trenerów. Mam nadzieję, że coś na nim złapie. - powiedział Matias, po czym zwrócił wzrok w prawą stronę, gdzie jego Tepig bawił się w najlepsze ze Snivy Szarka.
-Widze, że się polubili - powiedział Matias, po czym ruszył w kierunku wyjścia z pokoju wraz z szarkiem, gdyż obejrzeli już wszystkie lustra. -Chodź Tepig. - dodał przez ramię.
-No dobrze, i tak się spieszę... Bo spotkamy się pewnie we wtorek. Tak będę zwykle trenować z Snivy Atrakcję. Dziś się spieszę, więc nie robiłem nic dobrego. Bo mam wiele pracy, pokemon, rodzina się zjeżdza. Do widzienia!-Powiedziałem i po zobaczeniu wszystkiego wróciłem do domu.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum